Portal
Mała Psychologia

Koncepcja stylów uczenia się. Analiza porównawcza

Abstrakt:

Słowa kluczowe: VARK, style uczenia się, mity, wzrokowiec, słuchowiec.

Jesteś wzrokowcem czy słuchowcem? A może kinestetykiem? Pomysłów na to jakie style uczenia się istnieją jest mnóstwo. Według jednej z koncepcji uczniowie mogą należeć do jednej z czterech kategorii: aktywistów, obserwatorów, teoretyków lub pragmatyków (Honey i Mumford, 2000). W modelu Kolba możemy zostać przypisani do jednej z następujących grup: akomodator, dywerger, konwerger i asymilator [1]. Co mają one ze sobą wspólnego? Jak się okazuje – niewiele. Analiza porównawcza dokonana przez Franka Coffielda wykazała ogromne różnice pomiędzy różnymi modelami w sposobie definiowania stylu uczenia się i w procesach mających stanowić podłoże różnic indywidualnych w tym zakresie (Coeffield i in., 2004). Nie ma zatem jednoznacznego i spójnego modelu stylów uczenia się. 

 [1] pojawienie się akurat tych koncepcji miało na celu zobrazowanie różnic pomiędzy całą gamą rzekomych stylów uczenia się. Należy podkreślić, że teoria Kolba nie została potwierdzona empirycznie, a mimo to jest powszechna w szkołach i na uczelniach wyższych – przyp. red.

Wstęp:

Jednak najpopularniejszym podziałem jest ten mówiący o wzrokowcach, słuchowcach i kinestetykach. Zgodnie z ankietą przeprowadzoną przez Sanne Dekker z zespołem (2012) 93% nauczycieli z Wielkiej Brytanii i 96% nauczycieli z Holandii zgadza się z tezą, mówiącą, że ludzie uczą się lepiej, jeżeli zdobywają informacje w sposób przez siebie preferowany, to znaczy wzrokowo, słuchowo lub kinestetycznie (ruchowo). W Polsce również koncept ten jest szeroko rozpowszechniony – wierzymy, że możemy uczyć się lepiej, jeżeli styl nauczania będzie dopasowany do naszego stylu uczenia się. W szkole i w domu wypełniamy testy mające zdecydować który styl uczenia się jest u nas dominujący, a nauczyciele spędzają wiele godzin na kursach przygotowujących do prowadzenia lekcji z uwzględnieniem różnych stylów.

Koncepcja stylów uczenia się dzieląca ludzi na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków opiera się na założeniu, że jednostki różnią się między sobą pod względem tego, który kanał zmysłowy jest najskuteczniejszy (Riener i Willingham, 2010). Wzrokowiec najefektywniej będzie przetwarzał dane wizualne, a słuchowiec - dźwiękowe. Pierwszy z nich najlepiej nauczy się do sprawdzianu czytając skrypt, a drugi - słuchając wykładów.

Czy to działa?

Do niedawna jednak nikt nie pokusił się o sprawdzenie czy rzeczywiste różnice w zdolnościach przetwarzania określonego typu informacji pokrywają się z określanymi kwestionariuszowo lub deklarowanym przez osoby preferowanym stylem uczenia się. Badanie Beth Rogowsky, Barbary Calhoun i Pauli Tallal (2015) pokazało, że nie istnieje taki związek. Osoby podające się za wzrokowców nie osiągają wyższych wyników podczas nauki w sposób oparty na wzroku (czytanie) w porównaniu do sytuacji gdy są zmuszeni uczyć się w inny sposób – poprzez słuchanie.

Harold Pashler, Mark McDaniel, Doug Rohrer i Robert Bjork (2008) dokonali dogłębnego przeglądu literatury, którego efekty można podsumować krótko: nie ma dowodów empirycznych potwierdzających prawdziwość hipotezy mówiącej o lepszych efektach w przypadku dopasowania metody nauczania do stylu uczenia się. Opisali oni procedurę naukową konieczną do zweryfikowania tej hipotezy. Określili także wynik, jaki jednoznacznie potwierdzałby taką zależność. Jeżeli koncepcja stylów uczenia się jest prawdziwa, powinien zajść tzw. efekt interakcji między stylem uczenia się a metodą nauczania. Osoby których styl uczenia się odpowiadał sposobowi nauczania powinni uzyskać wyższe wyniki ze sprawdzianu, niż osoby które uczyły się niezgodnie z preferowanym stylem i powinno to być prawdziwe dla obu zastosowanych metod.

Badanie:

Wspomniany wcześniej zespół naukowców (Rogowsky i inni, 2015) przeprowadził eksperyment korzystając z opisanej procedury. Osoby badane wypełniały popularny test stylów uczenia się autorstwa Dunn, Dunn i Price (1989), co pozwoliło na wyodrębnienie dwóch grup – wzrokowców i słuchowców.

Następnie wszyscy badani brali udział w teście czytania ze zrozumieniem połączonym z testem rozumienia ze słuchu. Analiza wyników nie tylko nie pokazała oczekiwanej dodatniej korelacji między preferowanym stylem uczenia się a wynikiem adekwatnej do stylu części testu, ale także zaobserwowano negatywną korelację między preferencją stylu słuchowego a wynikiem części słuchowej testu. Oznacza to, że osoby, które uważały się za słuchowców gorzej poradziły sobie z zadaniem wymagającym słuchania, niż z tym wymagającym czytania.

W kolejnym etapie badania losowo przydzielono osoby do jednej z metod nauczania, po czym dwukrotnie (od razu i po dwóch tygodniach) sprawdzano ile zapamiętali z tego, co zostało im daną metodą przedstawione. W wyniku analizy okazało się, że wzrokowcy poradzili sobie lepiej od słuchowców w obu przypadkach – gdy uczyli się wzrokowo i słuchowo. Metoda nauczania natomiast nie miała wpływu na wynik testu – wewnątrz obu grup efekty nauczania obiema metodami były podobne. Nie uzyskano oczekiwanego efektu interakcji metody i stylu uczenia się.

Problemy koncepcji:

Próba empirycznego zweryfikowania hipotezy stylów uczenia się zakończyła się niekorzystnie dla rzekomych stylów. Naukowcy wymieniają szereg problemów z tą koncepcją.

  • Po pierwsze istnieje różnica pomiędzy tym jaki styl uczenia preferuje jednostka, a tym jaki sposób przyswajania wiedzy rzeczywiście może okazać się dla niej bardziej efektywny.
  • Po drugie zadanie zadaniu nierówne – zależnie od typu problemu bardziej skuteczne mogą okazać się zupełnie inne podejścia.
  • Po trzecie dotychczasowe badania ukazujące skuteczność stylów uczenia się w większości nie zostały przeprowadzone zgodnie z metodą naukową, a te, które spełniły rygory naukowości – nie potwierdziły hipotezy.
  • Brakuje kwestionariusza, który rzetelnie mierzyłby określone style, nie ma także modelu opierającego się na rzeczywistych różnicach w możliwości przetwarzania bodźców o określonej modalności.

Podsumowanie:

Wszystkie te elementy wskazują na to, że niezwykle popularna koncepcja dopasowania stylu nauczania do preferowanego przez uczniów stylu uczenia się jest mitem, a realizowanie zaleceń autorów dzielących ludzi na wzrokowców i słuchowców nie przyniesie oczekiwanych efektów. Więcej o proponowanych stylach uczenia się i badaniach na ten temat można poczytać w poniższych źródłach:

A dowodzik jest?

  • Cassidy, S. (2004). Learning styles: An overview of theories, models, and measures. Educational psychology, 24(4), 419-444.
  • Coffield, F., Moseley, D., Hall, E. i Ecclestone, K. (2004). Learning styles and pedagogy in post-16 learning: A systematic and critical review.
  • Coffield, F., Moseley, D., Hall, E. i Ecclestone, K. (2004). Should we be using learning styles? What research has to say to practice.
  • Dekker, S., Lee, N. C., Howard-Jones, P. i Jolles, J. (2012). Neuromyths in education: Prevalence and predictors of misconceptions among teachers. Frontiers in psychology, 3, 429
  • Kirschner, P. A. (2017). Stop propagating the learning styles myth. Computers & Education, 106, 166-171.
  • Pashler, H., McDaniel, M., Rohrer, D. i Bjork, R. (2008). Learning styles: Concepts and evidence. Psychological science in the public interest, 9(3), 105-119.
  • Riener, C. i Willingham, D. (2010). The myth of learning styles. Change: The magazine of higher learning, 42(5), 32-35.
  • Rogowsky, B. A., Calhoun, B. M. i Tallal, P. (2015). Matching learning style to instructional method: Effects on comprehension. Journal of educational psychology, 107(1), 64.

Aleksandra Kwaśnicka

Udostępnij

BIULETYN INFORMACYJNY